Piątek, 26 maja 2017. Imieniny Eweliny, Jana, Pawła

Rzecznik na ratunek

2013-08-01 10:45:14 (ost. akt: 2013-08-01 11:26:55)

Podobno klient nasz pan. Jednak w przypadku wielu sprzedawców i usługodawców hasło to funkcjonuje jedynie jako slogan zapisany przy wejściu. Często otrzymujemy wadliwy towar bez możliwości reklamacji lub kiepsko wykonaną usługę, za którą "fachowiec" żąda zbyt wysokiej ceny? Nawet jeśli nie mówimy o wysokich kwotach, warto dochodzić swoich praw. Gdzie? U rzecznika konsumentów.

Po poradę do rzecznika może przyjść każdy, kto czuje się pokrzywdzony przez sprzedawcę lub producenta. Na początku jednak warto szukać rozwiązania u źródła problemu, czyli złożyć reklamację. Trzeba to zrobić jak najszybciej od chwili zauważenia wady towaru. Warto pamiętać, że towar wadliwy to nie tylko taki, który ma widoczne usterki i wady, ale też każdy, który w chwili wydania był niezgodny z umową zawartą między konsumentem a sprzedawcą. A dzieje się tak w przypadku, gdy towar nie nadaje się do celu, w którym zwykle jest używany, różni się od wcześniej okazanej klientowi próbki lub wzoru lub nie jest taki, jak zapewniał sprzedawca.
Gdy konsument zauważy wady towaru lub jego niezgodność z umową, ma prawo do dochodzenia roszczeń reklamacyjnych. Warunek jest jeden — reklamację musi zgłosić sprzedawcy przed upływem dwóch miesięcy od zauważenia usterki, wady lub niezgodności z umową.

Spory do rzecznika
Większość firm, które mają ugruntowaną pozycję na rynku zdaje sobie sprawę, że jeden niezadowolony klient może zniechęcić do zakupienia towaru całkiem spore grono potencjalnych nabywców. Dlatego reklamacje rozpatrywane są najczęściej na korzyść klienta (o ile faktycznie są ku temu przesłanki).
Są jednak i tacy sprzedawcy, którzy bezzasadnie odmawiają przyjęcia reklamacji. I jest to łamanie naszych praw konsumenckich. Warto wtedy zgłosić spór do rzecznika konsumentów, który udziela bezpłatnych porad prawych, a także może być pośrednikiem w sporze ze sprzedawcą lub pełnomocnikiem w sprawach przed sądem. Bo nieuczciwego sprzedawcę można pociągnąć do odpowiedzialności karnej. Czasem jednak wartość przedmiotu sporu jest dużo niższa niż ilość nerwów i czasu straconych na sali sądowej. To dlatego tak rzadko konsumenci idą na sądową wojnę ze sprzedawcami i producentami wszelkiego rodzaju towarów.

Reklamacja żywności

Na zgłoszenie wady lub niezgodności z umową produktów żywnościowych mamy mniej czasu niż w przypadku innych towarów. Towary żywnościowe musimy zawsze reklamować w sklepie, w którym dokonaliśmy ich zakupu. Dlatego warto, na wszelki wypadek, zawsze brać paragony przy kasie. Często od razu po zakupach wyrzucamy je do kosza, tymczasem nigdy nie wiadomo, czy za kilka dni nie przydadzą się podczas reklamacji nieświeżej czy zepsutej żywności.
Jeśli towar sprzedawany jest luzem lub odmierzany w miejscu zakupu, na jego reklamację mamy trzy dni od daty zakupu. Po tym terminie sprzedawca nie ma obowiązku przyjąć reklamacji. Jeżeli natomiast towar jest paczkowany, można zgłaszać reklamację w terminie do 3 dni od dnia otwarcia opakowania. Pod warunkiem, że termin ten wypadł przed terminem przydatności produktu do spożycia.

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB